5 najważniejszych sekund

Czy 5 sekund wystarczy do tego, aby zmienić swoje życie? Okazuje się, że tak. Dziś o prostej metodzie, którą sama stosuję i która pomogła milionom ludzi na świecie:

5-4-3-2-1 i działasz!

Przyznam, że do książki „Metoda 5ciu sekund” Mel Robbins podchodziłam z dystansem. Kolejna pozycja o pracy nad sobą. Chociaż wiedziałam, że sama autorka to rzeczywiście kobieta ogień, niezwykle inspirująca z misją budowania pewności siebie milionów ludzi.

Mel obiecuje, że dzięki tej metodzie:

– staniesz się pewniejsza siebie,

– przestaniesz odkładać działanie na później,

– pokonasz strach i przezwyciężysz uczucie niepewności,

– przestaniesz się zamartwiać i poczujesz się szczęśliwsza,

– więcej ciekawych rzeczy będzie się działo wokół Ciebie.

Po przeczytaniu książki i przetestowaniu metody muszę przyznać: metoda 5 sekund DZIAŁA! Aż trudno mi uwierzyć, że jeden taki prosty trik może zmienić życie. Nie mówiąc już o tym, że do dziś dziwię się, że opisanie tej metody zajęło całą książkę :) No ale to już kwestia zdolności autorki.

Wszystko zaczęło się od budzika… Mel miała problem, żeby rano wstawać i zawsze wciskała przycisk drzemki… Pewnego dnia zauważyła, że jej szanse na wczesne wstawanie zwiększają się, gdy „zmusi” się do opuszczenia ciepłej kołdry w czasie 5 sekund. Gdy zaczyna to odwlekać, dużo ciężej się jej zebrać.

Dlaczego? Znasz to słynne powiedzenie, że „ty sama jesteś swoim największym wrogiem” lub że „najtrudniejsza walka to walka z samą sobą”? Otóż dlatego.

Okazuje się (co jest naukowo udowodnione), że po ok. 5 sekundach od impulsu do dzialania Twój własny mózg zacznie Cię chronić przed wszystkim, co nowe i co niewygodne: przed każdym teoretycznym zagrożeniem. Za wszelką cenę chce, abyśmy pozostali w strefie komfortu. Dyskomfort to zagrożenie.

Dlatego po ok. 5 sekundach pojawiają się myśli typu… „może zrobię to jutro”, „może nie ma sensu”, „chyba się nie uda”, „ośmieszę się”. Gdy masz jakiś pomysł, impuls: zacznij odliczać od pięciu w dół i zanim dojdziesz do jedynki: rozpocznij działanie.

5 SEC RULE

Zasadniczo masz największe szanse na podjęcie działania, jeśli to zrobisz od razu. Bez długiego myślenia, zamartwiania się, analizowania. Kiedy czujesz instynkt, żeby działać, odlicz od pięciu do jednego i w tym czasie fizycznie podejmij działanie, zanim Twój mózg się zorientuję i zacznie kombinować jak Cię do tego działania zniechęcić.

Chcesz do kogoś zadzwonić, masz impuls: odlicz od 5 do 1 i wykręć numer. Chcesz podejść na konferencji do nieznajomej osoby: 5-4-3-2-1 i zrób pierwszy krok. Chcesz zacząć blog: 5-4-3-2-1 i zacznij pisać. Chcesz zmienić pracę: odlicz od 5 do jednego i podejmij działanie w tym kierunku. Chcesz lepiej wyglądać: 5-4-3-2-1 i jesteś w drodze na siłownie lub jogging.

Jeśli mam być z Tobą zupełnie szczera, to pomimo faktu, że wierzę w skuteczność tej metody, nie wierzę, że ta metoda zawsze na mnie będzie działać. Niektóre pomysły wymagają przemyślenia lub rozpoczęcie działania muszę odłożyć w czasie. Jednak zauważyłam, że gdy zaczęłam ją stosować nawet w 80% : wiele ciekawych rzeczy się wydarzyło: nawiązałam niesamowite znajomości, zaczęłam nowe projekty, rozpoczęłam pisanie bloga. Ogólnie duży plus.

Dlatego bardzo polecam i zachęcam: następnym razem, gdy będziesz miała pomysł, impuls: odlicz 5-4-3-2-1 i ruszaj! Wypróbuj tę metodę przez tydzień i sprawdź ile się wydarzy.

Powodzenia i działaj! Sukces sam się nie spełni.

Ps. Jeśli podoba Ci się To, co czytasz, to zapraszam do polubienia mojej strony na Facebooku, gdzie pojawi się więcej inspiracji:)

Tyle samo czasu co Oprah

 

Cytat Cohelo

Doba każdego człowieka wynosi 24 godziny. Pod tym względem jesteś tak samo „bogata” jak Bill Gates, Sir Richard Branson, Oprah czy Michelle Obama. Wszyscy mają do wykorzystania dokładnie tyle samo godzin co Ty, czy ja.

Ludzie sukcesu zdają sobie sprawę, że czas to cenna waluta i wykorzystują ją bardzo ostrożnie. W praktyce oznacza to, że aby odnieść sukces i osiągnąć swój cel, każda chwila powinna być dobrze wykorzystana. Innymi słowy: przestań marnować czas, bo nikt Ci go nie zwróci.

Problem w tym, że to łatwo powiedzieć a dużo ciężej zrealizować. Na temat efektywnego spędzania czasu napisano wiele książek i artykułów, stworzono wiele kursów i szkoleń. Aby zaoszczędzić Twój czas na wyszukiwanie różnych metod, poniżej zebrałam 10 stosowanych przeze mnie sposobów na to, jak obchodzić się z czasem, aby był on sprzymierzeńcem sukcesu.

 

krok po kroku

 

1.Spędzaj czas na czynnościach, które żbliżają Cię do celu.

Jeśli masz konkretny cel: zanim zaczniesz cokolwiek robić, zadaj sobie pytanie, czy to pomoże mi w osiągnięciu celu, czy nie? Prosta zasada: kontynuuj tylko to, co Cię do twojego celu zbliża:)

W zeszłym roku poznałam bardzo ciekawego człowieka: Kevin’a Gaskell’a. W 1992 Kevin w wieku 33 lat objął rolę dyrektora generalnego na Wielką Brytanię w upadającej firmie produkującej samochody. Tą firmą było Porsche. Samochody tej marki dziś kojarzą się z luksusem: jednak w momencie obejmowania stanowiska przez Kevina, firma ta przechodziła kryzys, odnotowując ogromne straty. W ciągu kilku lat Kevin nie tylko przywrócił utracony status marce, ale także sprawił, że stała się najbardziej dochodową firmą w swojej branży w UK. Jednym z wielu sekretów Kevina było skupienie wszystkich czynności, każdej minuty i 100 % energii na konkretnym celu: podniesieniu sprzedaży samochodów tej marki. Jak sam przyznał: oznajmił, że każdy pracownik może mu doradzać i przyjść do niego nawet z najbardziej szalonym pomysłem: jednak zanim przekroczy próg: musi odpowiedzieć sobie na pytanie: czy ten pomysł ma na celu podniesienie sprzedaży? Na drzwiach jego pokoju wisiała kartka z takim pytaniem: widoczna dla każdego, kto do niego przychodził. Kevin i jego zespół mieli jeden konkretny cel (podniesienie sprzedaży)i nie tracili czasu ani energii na żadne działania, które ich do tego celu nie zbliżały. Kevin w swojej późniejszej karierze odnosił sukcesy także jako dyrektor generalny na Wielką Brytanię marek Lamborghini i BMW: zawsze z podobnym podejściem do stuprocentowego skupienia czasu na konkretnym celu.

Ważny komentarz z mojej strony: osobiście staram się poświęcić wiele czasu na rodzinę i spotkania z przyjaciółmi. Każda z nas ma swoje cele i swoją wizję sukcesu i tego to, co chcemy osiągnąć: ważne jest, aby częścią tej wizji byli twoi najbliżsi i Ty sama:)

2. Nie czekaj na idealny moment, aby zacząć działać.

Nigdy nie ma idealnego momentu. Zamiast spędzać czas na planowaniu najmniejszych detali „w teorii”: zacznij działać: zobaczysz jak wiele rzeczy zostanie zweryfikowanych przez rzeczywistość. Tylko przez działanie możesz się o nich dowiedzieć.

3. Pozbądź się telewizora albo ewentualnie kablówki.

W moim domu zawsze mówiono, że telewizor to złodziej czasu. Coś w tym jest, chociaż uważam, że od czasu do czasu warto się zrelaksować i obejrzeć dobry film czy serial. Rzecz w tym, że dziś mamy dostęp do wszelkich informacji, filmów, programów: on  demand i na każdym urządzeniu jakie posiadasz: od telefonu po laptopa. Świadomie decyduj kiedy i co chcesz obejrzeć i pamietaj: nie potrzebujesz do tego telewizora:)

4. Unikaj towarzystwa ludzi negatywnych,

Mam na myśli takich, którzy pozbawiają Cię pozytywnej energii i nie wspierają Cię w Twoich działaniach. To nie jest prosta decyzja, dlatego ważne jest, aby mieć jasny cel: będzie ci łatwiej dokonać takiej selekcji ale także zakomunikować do czego dążysz. Pamiętaj, że to naturalne, że jedne osoby będą Cię wspierać a inne nie. Musisz to zaakceptować. Czasem musisz z bliską osobą usiąść i porozmawiać: po prostu wyjaśnić dlaczego dany cel jest dla ciebie ważny i otwarcie poprosić o wsparcie. Jeśli w dalszym ciągu nie będzie Cię wspierać, popracuj cierpliwie nad komunikacją a jeśli to konieczne i możliwe, pomyśl poważnie o ograniczeniu kontaktów: dla Twojego własnego dobra.

5. Planuj swój dzień i wypracuj sobie rutynę w działaniu.

Chyba we wszystkich biografiach znanych i odnoszących sukcesy osób pojawia się wątek restrykcyjnego pilnowania planu dnia: o której wstają, jak rozpoczynają dzień, jak planują pracę etc. Barack Obama codziennie wstaje o 5 rano i rozpoczyna dzień od czytania New York Times, Jennifer Aniston wstaje o 4:30 a Oprah przed 11:30 zazwyczaj miała już nagrane dwa odcinki swoich show i wypity koktajl ze szpinaku, pietruszki, soku jabłkowego, selera i ogórka. Gdy masz konkretny plan dnia i wyrobioną rutynę, nie musisz tracić energii na codzienne planowanie agendy od nowa. Staraj się jak najwięcej czynności mieć w kalendarzu jako powtarzające się regularnie. Zaskoczy Cię fakt, że dzięki temu będziesz mogła dodać więcej spontanicznych elementów.

6. Kto rano wstaje….

Coś jest w tym przysłowiu. Dla przetestowania: zacznij wstawać o 5 rano a zobaczysz jak wydłuży się twój dzień.

7. Zastosuj regułę 3-2-1:

Stawiaj sobie maksymalnie trzy cele na każdy dzień. Następnie ułóż je w kolejności od najważniejszego do najmniej istotnego. Zacznij od tego najważniejszego i po skończeniu, zabierz się za kolejne zadanie. Rób tylko jedną rzecz na raz i jeśli to możliwe, doprowadź ją do końca, zanim zaczniesz kolejną. Na początku może to być trudne, szczególnie jeśli masz milion rzeczy na głowie, ale uwierz mi, z mojego doświadczenia wiem, że to możliwe.

8. Bądź asertywna.

Pamiętaj, nie musisz zgadzać się na spełnienie każdej prośby i to w dodatku na „od zaraz”. Wszystkie chcemy być lubiane i akceptowane, ale uwierz mi: jeśli ktoś przyjdzie do Ciebie z prośba a Ty grzecznie odpowiesz, że niestety nie możesz tego zrobić w tym momencie, ponieważ musisz coś innego najpierw skończyć, wzbudzisz więcej szacunku niż niechęci. Jeśli często spotykasz się z takimi prośbami, zachęcam do zarezerwowania w Twoim kalendarzu czasu (np. 1 -2 godziny w tygodniu) na pomoc innym. Śmiało możesz zakomunikować wszem i wobec, że jest to czas, który w pełni możesz poświęcić na wszelkie pytania lub wsparcie.

9. Posprzątaj wokół siebie.

Czas stracony na szukanie dokumentów w szufladach pełnych papierów,  kluczy po całym domu, konkretnych ubrań w stosie niepoukładanego prania to dla mnie strata najbardziej bolesna i bezsensowna. Nie tylko tracisz swój drogocenny czas, ale też nerwy.

10. Usuń aplikacje mediów społecznościowych z telefonu (lub je ogranicz).

Temat delikatny, ale na czasie. Media społecznościowe uważam za świetne, ale jakiś czas temu zauważyłam, że zamiast bawić się z moją córką czy rozmawiać z mężem, siedzę obok i bez celu przeglądam Facebooka. Takich momentów było bardzo wiele. Dało mi to do myślenia i dla eksperymentu usunęłam aplikację Facebooka z mojego telefonu. Początkowo zrobiłam to samo z Instagramem, ale ze względu na pracę, musiałam go aktywować: aczkolwiek z ograniczeniem. Aplikacje te odwiedzam głównie z mojego laptopa, w przerwach na lunch lub wieczorem. Jedyne co mogę powiedzieć, to to, że odzyskałam wiele godzin w tygodniu, nie czuję, że coś mnie omija jeśli nie sprawdzę mojego konta co 10 minut.  Czuję za to, że mam kontrolę nad moim czasem spędzonym w mediach społecznościowych.

Nie mówię tu o ostatnio modnym „zupełnym usunięciu” kont w mediach (Facebook tracił ostatnio miliony użytkowników) tylko na ograniczeniu dostępu. Jeśli nie chcesz zupełnie usunąć aplikacji z telefonu, możesz je ograniczyć dzięki … specjalnym aplikacjom, wyciszającym dostęp w ciągu dnia:) Tu jest przykładowa lista aplikacji ( po polsku oraz tutajepo angielsku  .) Listy nie są najnowsze i mogą już być dostępne bardziej aktualne rozwiązania: cokolwiek wybierzesz, gorąco polecam ten eksperyment.

Na koniec dodam chyba najważniejsze: wysypiaj się i ćwicz przynajmniej trzy razy w tygodniu: będziesz miała energię do efektywnego działania!

Jeśli chciałabyć bardziej zagłębić się w temat efektywnego wykorzystania czasu polecam trzy inspirujące książki:

 

Życzę Ci udanego tygodnia i do dzieła, sukces sam się nie odniesie!

 

M.