the power of passion and perseverance

Przygotowana spontaniczność

Kilka dni temu miałam przyjemność odwiedzić nowojorskie studio NBC podczas nagrania programu Late Night with Seth Meyers Doświadczenie bardzo ciekawe, z przynajmniej kilku powodów.

Po pierwsze, program Setha jest bardzo zabawny. Gdy znajomi zaproponowani udział w programie w roli widza, nie wahałam się ani chwili. Format programu to „standardowy” talk show: z dobrą muzyką na żywo, ciekawymi i znanymi gośćmi (tym razem zawitali Leslie Mann i znany z serialu Mad Man i The Crown Jared Harris) i zabawnym monologiem gospodarza na dobry początek. W przerwach udzielali się także dodatkowi komicy z zespołu Setha, a sam gospodarz rozmawiał z widownią. Całe nagranie trwało ok. dwóch godzin i przebiegło bez najmniejszych potknięć. Wręcz idealnie.

Po drugie, na co dzień pracuję w branży eventowej i przyglądałam się tej idealnej organizacji właśnie z perspektywy „branżowej”. Muszę przyznać, że byłam pod prawdziwym wrażeniem. Ponad dwudziestoosobowy zespół sprawnie poruszał się po dokładnie opracowanym scenariuszu, wyznaczonych ścieżkach. Każdy znał swoje miejsce, wszystko przebiegało zgodnie z harmonogramem: co do sekundy. Jedna rzecz szczególnie przyciągnęła moją uwagę: fakt, iż na wizji program Setha wygląda na lekką improwizację, wszystko wychodzi bardzo naturalnie i wydaje się, że prowadzący spontanicznie sypie żartami jak z rękawa. Rzeczywistość jest zupełnie inna.

Okazało się, że podczas nagrania nie było miejsca na spontaniczność. Każde słowo zostało wcześniej zapisane czarnym markerem na dużych białych kartkach papieru. Prowadzący czytał każde zdanie z tych dużych białych prostokątów, umieszczonych dokładnie nad kamerą i tradycyjnie przekładanych przez specjalnie do tego zatrudnioną osobę. Ze względu na odległość, kamery nie wyłapują procesu „czytania”, wydaje się, że prowadzący wypowiada płynnie każde zdanie z pamięci.

I ten fakt dał mi do myślenia. Dlaczego tak utalentowany komik, który prowadzi ten program już od wielu lat, nie decyduje się na spontaniczny monolog i wybiera opcję czytania z kartek?

Dlatego, że każdy 30-minutowy odcinek programu to efekt rygorystycznego przygotowania, codziennej pracy dużego zespołu, który skupia się na najmniejszych detalach. Nagranie trwa niecałe dwie godziny, ale to już końcówka przygotowań. Wszyscy pracują od godziny 8 rano na to, aby wieczorem wszystko przebiegło bez zastrzeżeń. Każde zdanie jest przemyślane i przetestowane przed nagraniem. Nie ma tu miejsca na poprawki. Nie ma drogi na skróty. Wierzę, że Seth nie miałby problemu z improwizacją i spontanicznością, jednak podczas nagrania wszystko jest idealnie wyreżyserowane.

Po nagraniu pojawiło się pytanie: czy Seth sukces zawdzięcza talentowi? IQ? Czy może ciężkiej pracy, uporowi i wytrwałości w dążeniu do celu? Śledząc jego długą karierę, nie mam wątpliwości że jest to człowiek bardzo inteligentny, utalentowany i bardzo zabawny. Jednak jestem pewna, że to skrupulatne przygotowanie, dbanie o szczegóły, i ciężka praca nad każdym detalem stoją za jego sukcesem.

Im więcej przygotowań, tym efekt jest bardziej spontaniczny:)

 

seth_meyers1

28.Week_17_11_14_select_0037

24.Week_13_10_14_select_0017

69.Week_14_12_15_select_NUP_172027_0093

69.Week_14_12_15_select_NUP_172026_1171

26.Week_03_11_14_select_0064

I tu mam dobrą wiadomość dla tych wszystkich, którzy marzą o prowadzeniu własnego show, napisaniu książki, prowadzeniu bloga, aktorstwie, karierze kulinarnej itd. a martwią się, że brakuje im talentu czy zdolności.

Otóż jest naukowo udowodnione, że to wytrwałe dążenie do celu, codzienna praca i długie godziny przygotowań odgrywają większą rolę w odniesieniu sukcesu niż talent czy inteligencja. Tak jak podczas nagrania programu Setha: im więcej pracy włożonej w przygotowania, w detale, tym lepszy efekt i większa pewność siebie!

Amerykańska psycholog Angela Duckworth w swojej książce „Upór, potęga pasji i wytrwałości” udowadnia, że jeśli wytrwale dążysz do swojego celu, pracujesz nad udoskonalaniem się dzień za dniem, masz dużo większe szanse na osiągnągnięcie spektakularnego sukcesu niż osoba z ogromym talentem, która nie pracuje nad swoim rozwojem. Angela połączenie pasji i wytrwałości nazywa uporem (ang. grit). To dzięki uporowi możliwe są spektakularne osiągnięcia: wymagają one jednak sporo czasu, nie zdarzają się w ciągu nocy. Bardzo często konieczna jest rygorystyczna rutyna i wieloletnia praktyka, pokonywanie przeszkód i porażek. Jednak jeśli tylko krok po kroku, codziennie podążasz do przodu, to właśnie ten fakt przybliża Cię do Twojego wymarzonego celu. Polecam tę książkę:  przede wszystkim tym, którzy nie podejmują wyzwań, ponieważ nie wierzą we własne możliwości.

grit

Malcolm Gladwell, kanadyjski pisarz, reporter i publicysta, autor m.in. „Poza schematem. Sekrety ludzi sukcesu” dokładnie określa, że aby stać się ekspertem w danej dziedzinie, aby osiągnąć tzw. poziom mistrzowski, należy na danej czynności spędzić min. 10 000 godzin. To 416 dni pracy non stop!  Jest to nie lada wyczyn, ponieważ w naszej naturze zakodowane jest, że  pierwsze poważne zniechęcenie pojawia się po 5 sekundach  a jak się to pokona to kolejny naprawdę poważny kryzys nachodzi po ok. 50 godzinach pracy:)

Jeśli wierzyć powyższej regule Gladwell‚a: gdybym tylko kontynuowała rozpoczęte jeszcze w czasach licealnych czynności: do dziś mówiłabym płynnie po hiszpańsku, niemiecku, wieczorami płynnie grałabym Chopina na pianinie a między utworami spoglądałabym na złote medale sportowe z mistrzostw świata w Aikido. Niestety, nie udało mi się we wszystkim wytrwać. Jednak nic straconego, teraz zastanawiam się, jak ten blog będzie wyglądał za 416 dni:)

Pozdrawiam i życzę Wam wytrwałości, a tym, którzy planują pobyt w NYC, polecam odwiedzić The Late Night Show! My bawiliśmy się świetnie:)!

 

IMG_0497

Maria

Ps. W budynku NBC studios panuje absolutny zakaz fotografii, dlatego wszystkie powyższe czarno-białe zdjęcia ze studio pochodzą z oficjalnej strony Late Night with Seth Meyers

Dla tych, którzy nie mają czasu na czytanie, poniżej link do prezentacji Angeli Duckworth  z konferencji Ted Talk.

 

 

 

5 najważniejszych sekund

Czy 5 sekund wystarczy do tego, aby zmienić swoje życie? Okazuje się, że tak. Dziś o prostej metodzie, którą sama stosuję i która pomogła milionom ludzi na świecie:

5-4-3-2-1 i działasz!

Przyznam, że do książki „Metoda 5ciu sekund” Mel Robbins podchodziłam z dystansem. Kolejna pozycja o pracy nad sobą. Chociaż wiedziałam, że sama autorka to rzeczywiście kobieta ogień, niezwykle inspirująca z misją budowania pewności siebie milionów ludzi.

Mel obiecuje, że dzięki tej metodzie:

– staniesz się pewniejsza siebie,

– przestaniesz odkładać działanie na później,

– pokonasz strach i przezwyciężysz uczucie niepewności,

– przestaniesz się zamartwiać i poczujesz się szczęśliwsza,

– więcej ciekawych rzeczy będzie się działo wokół Ciebie.

Po przeczytaniu książki i przetestowaniu metody muszę przyznać: metoda 5 sekund DZIAŁA! Aż trudno mi uwierzyć, że jeden taki prosty trik może zmienić życie. Nie mówiąc już o tym, że do dziś dziwię się, że opisanie tej metody zajęło całą książkę :) No ale to już kwestia zdolności autorki.

Wszystko zaczęło się od budzika… Mel miała problem, żeby rano wstawać i zawsze wciskała przycisk drzemki… Pewnego dnia zauważyła, że jej szanse na wczesne wstawanie zwiększają się, gdy „zmusi” się do opuszczenia ciepłej kołdry w czasie 5 sekund. Gdy zaczyna to odwlekać, dużo ciężej się jej zebrać.

Dlaczego? Znasz to słynne powiedzenie, że „ty sama jesteś swoim największym wrogiem” lub że „najtrudniejsza walka to walka z samą sobą”? Otóż dlatego.

Okazuje się (co jest naukowo udowodnione), że po ok. 5 sekundach od impulsu do dzialania Twój własny mózg zacznie Cię chronić przed wszystkim, co nowe i co niewygodne: przed każdym teoretycznym zagrożeniem. Za wszelką cenę chce, abyśmy pozostali w strefie komfortu. Dyskomfort to zagrożenie.

Dlatego po ok. 5 sekundach pojawiają się myśli typu… „może zrobię to jutro”, „może nie ma sensu”, „chyba się nie uda”, „ośmieszę się”. Gdy masz jakiś pomysł, impuls: zacznij odliczać od pięciu w dół i zanim dojdziesz do jedynki: rozpocznij działanie.

5 SEC RULE

Zasadniczo masz największe szanse na podjęcie działania, jeśli to zrobisz od razu. Bez długiego myślenia, zamartwiania się, analizowania. Kiedy czujesz instynkt, żeby działać, odlicz od pięciu do jednego i w tym czasie fizycznie podejmij działanie, zanim Twój mózg się zorientuję i zacznie kombinować jak Cię do tego działania zniechęcić.

Chcesz do kogoś zadzwonić, masz impuls: odlicz od 5 do 1 i wykręć numer. Chcesz podejść na konferencji do nieznajomej osoby: 5-4-3-2-1 i zrób pierwszy krok. Chcesz zacząć blog: 5-4-3-2-1 i zacznij pisać. Chcesz zmienić pracę: odlicz od 5 do jednego i podejmij działanie w tym kierunku. Chcesz lepiej wyglądać: 5-4-3-2-1 i jesteś w drodze na siłownie lub jogging.

Jeśli mam być z Tobą zupełnie szczera, to pomimo faktu, że wierzę w skuteczność tej metody, nie wierzę, że ta metoda zawsze na mnie będzie działać. Niektóre pomysły wymagają przemyślenia lub rozpoczęcie działania muszę odłożyć w czasie. Jednak zauważyłam, że gdy zaczęłam ją stosować nawet w 80% : wiele ciekawych rzeczy się wydarzyło: nawiązałam niesamowite znajomości, zaczęłam nowe projekty, rozpoczęłam pisanie bloga. Ogólnie duży plus.

Dlatego bardzo polecam i zachęcam: następnym razem, gdy będziesz miała pomysł, impuls: odlicz 5-4-3-2-1 i ruszaj! Wypróbuj tę metodę przez tydzień i sprawdź ile się wydarzy.

Powodzenia i działaj! Sukces sam się nie spełni.

Ps. Jeśli podoba Ci się To, co czytasz, to zapraszam do polubienia mojej strony na Facebooku, gdzie pojawi się więcej inspiracji:)