Tyle samo czasu co Oprah

 

Cytat Cohelo

Doba każdego człowieka wynosi 24 godziny. Pod tym względem jesteś tak samo „bogata” jak Bill Gates, Sir Richard Branson, Oprah czy Michelle Obama. Wszyscy mają do wykorzystania dokładnie tyle samo godzin co Ty, czy ja.

Ludzie sukcesu zdają sobie sprawę, że czas to cenna waluta i wykorzystują ją bardzo ostrożnie. W praktyce oznacza to, że aby odnieść sukces i osiągnąć swój cel, każda chwila powinna być dobrze wykorzystana. Innymi słowy: przestań marnować czas, bo nikt Ci go nie zwróci.

Problem w tym, że to łatwo powiedzieć a dużo ciężej zrealizować. Na temat efektywnego spędzania czasu napisano wiele książek i artykułów, stworzono wiele kursów i szkoleń. Aby zaoszczędzić Twój czas na wyszukiwanie różnych metod, poniżej zebrałam 10 stosowanych przeze mnie sposobów na to, jak obchodzić się z czasem, aby był on sprzymierzeńcem sukcesu.

 

krok po kroku

 

1.Spędzaj czas na czynnościach, które żbliżają Cię do celu.

Jeśli masz konkretny cel: zanim zaczniesz cokolwiek robić, zadaj sobie pytanie, czy to pomoże mi w osiągnięciu celu, czy nie? Prosta zasada: kontynuuj tylko to, co Cię do twojego celu zbliża:)

W zeszłym roku poznałam bardzo ciekawego człowieka: Kevin’a Gaskell’a. W 1992 Kevin w wieku 33 lat objął rolę dyrektora generalnego na Wielką Brytanię w upadającej firmie produkującej samochody. Tą firmą było Porsche. Samochody tej marki dziś kojarzą się z luksusem: jednak w momencie obejmowania stanowiska przez Kevina, firma ta przechodziła kryzys, odnotowując ogromne straty. W ciągu kilku lat Kevin nie tylko przywrócił utracony status marce, ale także sprawił, że stała się najbardziej dochodową firmą w swojej branży w UK. Jednym z wielu sekretów Kevina było skupienie wszystkich czynności, każdej minuty i 100 % energii na konkretnym celu: podniesieniu sprzedaży samochodów tej marki. Jak sam przyznał: oznajmił, że każdy pracownik może mu doradzać i przyjść do niego nawet z najbardziej szalonym pomysłem: jednak zanim przekroczy próg: musi odpowiedzieć sobie na pytanie: czy ten pomysł ma na celu podniesienie sprzedaży? Na drzwiach jego pokoju wisiała kartka z takim pytaniem: widoczna dla każdego, kto do niego przychodził. Kevin i jego zespół mieli jeden konkretny cel (podniesienie sprzedaży)i nie tracili czasu ani energii na żadne działania, które ich do tego celu nie zbliżały. Kevin w swojej późniejszej karierze odnosił sukcesy także jako dyrektor generalny na Wielką Brytanię marek Lamborghini i BMW: zawsze z podobnym podejściem do stuprocentowego skupienia czasu na konkretnym celu.

Ważny komentarz z mojej strony: osobiście staram się poświęcić wiele czasu na rodzinę i spotkania z przyjaciółmi. Każda z nas ma swoje cele i swoją wizję sukcesu i tego to, co chcemy osiągnąć: ważne jest, aby częścią tej wizji byli twoi najbliżsi i Ty sama:)

2. Nie czekaj na idealny moment, aby zacząć działać.

Nigdy nie ma idealnego momentu. Zamiast spędzać czas na planowaniu najmniejszych detali „w teorii”: zacznij działać: zobaczysz jak wiele rzeczy zostanie zweryfikowanych przez rzeczywistość. Tylko przez działanie możesz się o nich dowiedzieć.

3. Pozbądź się telewizora albo ewentualnie kablówki.

W moim domu zawsze mówiono, że telewizor to złodziej czasu. Coś w tym jest, chociaż uważam, że od czasu do czasu warto się zrelaksować i obejrzeć dobry film czy serial. Rzecz w tym, że dziś mamy dostęp do wszelkich informacji, filmów, programów: on  demand i na każdym urządzeniu jakie posiadasz: od telefonu po laptopa. Świadomie decyduj kiedy i co chcesz obejrzeć i pamietaj: nie potrzebujesz do tego telewizora:)

4. Unikaj towarzystwa ludzi negatywnych,

Mam na myśli takich, którzy pozbawiają Cię pozytywnej energii i nie wspierają Cię w Twoich działaniach. To nie jest prosta decyzja, dlatego ważne jest, aby mieć jasny cel: będzie ci łatwiej dokonać takiej selekcji ale także zakomunikować do czego dążysz. Pamiętaj, że to naturalne, że jedne osoby będą Cię wspierać a inne nie. Musisz to zaakceptować. Czasem musisz z bliską osobą usiąść i porozmawiać: po prostu wyjaśnić dlaczego dany cel jest dla ciebie ważny i otwarcie poprosić o wsparcie. Jeśli w dalszym ciągu nie będzie Cię wspierać, popracuj cierpliwie nad komunikacją a jeśli to konieczne i możliwe, pomyśl poważnie o ograniczeniu kontaktów: dla Twojego własnego dobra.

5. Planuj swój dzień i wypracuj sobie rutynę w działaniu.

Chyba we wszystkich biografiach znanych i odnoszących sukcesy osób pojawia się wątek restrykcyjnego pilnowania planu dnia: o której wstają, jak rozpoczynają dzień, jak planują pracę etc. Barack Obama codziennie wstaje o 5 rano i rozpoczyna dzień od czytania New York Times, Jennifer Aniston wstaje o 4:30 a Oprah przed 11:30 zazwyczaj miała już nagrane dwa odcinki swoich show i wypity koktajl ze szpinaku, pietruszki, soku jabłkowego, selera i ogórka. Gdy masz konkretny plan dnia i wyrobioną rutynę, nie musisz tracić energii na codzienne planowanie agendy od nowa. Staraj się jak najwięcej czynności mieć w kalendarzu jako powtarzające się regularnie. Zaskoczy Cię fakt, że dzięki temu będziesz mogła dodać więcej spontanicznych elementów.

6. Kto rano wstaje….

Coś jest w tym przysłowiu. Dla przetestowania: zacznij wstawać o 5 rano a zobaczysz jak wydłuży się twój dzień.

7. Zastosuj regułę 3-2-1:

Stawiaj sobie maksymalnie trzy cele na każdy dzień. Następnie ułóż je w kolejności od najważniejszego do najmniej istotnego. Zacznij od tego najważniejszego i po skończeniu, zabierz się za kolejne zadanie. Rób tylko jedną rzecz na raz i jeśli to możliwe, doprowadź ją do końca, zanim zaczniesz kolejną. Na początku może to być trudne, szczególnie jeśli masz milion rzeczy na głowie, ale uwierz mi, z mojego doświadczenia wiem, że to możliwe.

8. Bądź asertywna.

Pamiętaj, nie musisz zgadzać się na spełnienie każdej prośby i to w dodatku na „od zaraz”. Wszystkie chcemy być lubiane i akceptowane, ale uwierz mi: jeśli ktoś przyjdzie do Ciebie z prośba a Ty grzecznie odpowiesz, że niestety nie możesz tego zrobić w tym momencie, ponieważ musisz coś innego najpierw skończyć, wzbudzisz więcej szacunku niż niechęci. Jeśli często spotykasz się z takimi prośbami, zachęcam do zarezerwowania w Twoim kalendarzu czasu (np. 1 -2 godziny w tygodniu) na pomoc innym. Śmiało możesz zakomunikować wszem i wobec, że jest to czas, który w pełni możesz poświęcić na wszelkie pytania lub wsparcie.

9. Posprzątaj wokół siebie.

Czas stracony na szukanie dokumentów w szufladach pełnych papierów,  kluczy po całym domu, konkretnych ubrań w stosie niepoukładanego prania to dla mnie strata najbardziej bolesna i bezsensowna. Nie tylko tracisz swój drogocenny czas, ale też nerwy.

10. Usuń aplikacje mediów społecznościowych z telefonu (lub je ogranicz).

Temat delikatny, ale na czasie. Media społecznościowe uważam za świetne, ale jakiś czas temu zauważyłam, że zamiast bawić się z moją córką czy rozmawiać z mężem, siedzę obok i bez celu przeglądam Facebooka. Takich momentów było bardzo wiele. Dało mi to do myślenia i dla eksperymentu usunęłam aplikację Facebooka z mojego telefonu. Początkowo zrobiłam to samo z Instagramem, ale ze względu na pracę, musiałam go aktywować: aczkolwiek z ograniczeniem. Aplikacje te odwiedzam głównie z mojego laptopa, w przerwach na lunch lub wieczorem. Jedyne co mogę powiedzieć, to to, że odzyskałam wiele godzin w tygodniu, nie czuję, że coś mnie omija jeśli nie sprawdzę mojego konta co 10 minut.  Czuję za to, że mam kontrolę nad moim czasem spędzonym w mediach społecznościowych.

Nie mówię tu o ostatnio modnym „zupełnym usunięciu” kont w mediach (Facebook tracił ostatnio miliony użytkowników) tylko na ograniczeniu dostępu. Jeśli nie chcesz zupełnie usunąć aplikacji z telefonu, możesz je ograniczyć dzięki … specjalnym aplikacjom, wyciszającym dostęp w ciągu dnia:) Tu jest przykładowa lista aplikacji ( po polsku oraz tutajepo angielsku  .) Listy nie są najnowsze i mogą już być dostępne bardziej aktualne rozwiązania: cokolwiek wybierzesz, gorąco polecam ten eksperyment.

Na koniec dodam chyba najważniejsze: wysypiaj się i ćwicz przynajmniej trzy razy w tygodniu: będziesz miała energię do efektywnego działania!

Jeśli chciałabyć bardziej zagłębić się w temat efektywnego wykorzystania czasu polecam trzy inspirujące książki:

 

Życzę Ci udanego tygodnia i do dzieła, sukces sam się nie odniesie!

 

M.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak dolecieć na Karaiby?

Pomimo tego, że już połowa marca, w Helsinkach jeszcze śnieg. Wprawdzie temperatura jest już bardziej na plusie, niż na minusie, ale dalej zimno…i  dziś wyjątkowo zatęskniłam za ciepłym piaskiem plaży i słońcem. I tak sobie pomyślalam, że czas wybrać jakiś cel podróży na następne wakacje…

Dlatego dzisiaj będzie trochę o podróżowaniu… i trochę o celach:)

Jedziemy.

Aby osiągnąć sukces, musisz mieć plan. Kropka. Sukcesu nie realizuje się z dnia na dzień. Nawet jeśli czyjś sukces wygląda na spontaniczny, szczególnie na instagramie, uwierz mi, zazwyczaj poprzedzony jest ciężką pracą. Sukces to determinacja, praca i jasna wizja tego, co chcemy osiągnąć. Nie ma drogi na skróty.

No właśnie, à propos wizji… jest to najważniejszy i najtrudniejszy element planowania sukcesu. Jeśli nie masz wizji, pomysłu, gdzie chcesz dojść…to trudno jest w ogóle robić pierwszy krok. Jeśli masz konkretny cel, to właściwie masz już z górki. Sukces dla każdej z nas może oznaczać coś innego. Dla jednej osoby może to być konkretna suma na koncie lub napisana książka. Ktoś inny marzy o przebiegnięciu maratonu, zrzuceniu kilkunastu kilogramów, otworzeniu firmy. Itd. Itp.

Pamiętaj: każda z nas jest inna. Każda ma unikalny talent: NIE DO SKOPIOWANIA! Coś, co sprawia, że jesteś jedyna w swoim rodzaju. I jeśli tylko uda ci się to zdefiniować i zdefiniować co chcesz z tym zrobić, co chcesz osiągnąć: reszta jest do opracowania.

To tak jakbyś miała konkretny kierunek podróży, na przykład Karaiby. Jak już sobie określisz, że konkretnie na Karaiby chcesz dolecieć i nawet zdecydujesz się na jaką dokładnie wyspę… to pozostaje tylko wybrać odpowiednie loty:) I nawet jeśli twoją pierwszą myślą będzie: ale przecież nie mam pieniędzy, czasu, paszportu i w ogóle boję się latać: to uwierz mi: jeśli poważnie chcesz popływać z żółwiami na Barbadosie, to Ci się to uda (nawet jeśli ma się udać za dziesięć lat).

Z doświadczenia wiem, że określenie swoich celów nie jest łatwe. Co gorsze, bardzo często ktoś inny próbuje je zdefiniować za nas.

Poniżej moje trzy praktyki, które pomogą Ci wziąć sprawy w swoje ręce:

1. Jeśli nie wiesz, co chcesz w życiu robić, NIE STRESUJ SIĘ.

Znam osoby, które w wieku 17 lat dokładnie wiedzą, jaki mają życiowy cel. Znam też takie, które odkryły go w wieku lat 50 i dopiero wtedy zdecydowały się na zmianę swojego życia czy przeżycie czegoś nowego. Po prostu posłuchaj siebie, próbuj nowych rzeczy.  Gwarantuję, że masz w sobie coś, dzięki czemu możesz osiągnąć niesamowite, niewyobrażalne rzeczy. Możesz sobie zadać takie dziecinnie proste pytanie: gdyby ktoś dał mi czarodziejską różdżkę i powiedział: możesz teraz, od razu, przenieść się do Twojego wymarzonego życia: tylko powiedz na głos dokładnie, jak to wymarzone życie wygląda: CO BYM OPISAŁA?

To nie jest łatwe, ponieważ my bardzo rzadko potrafimy dokładnie określić, jak chcemy żyć. Są osoby, które narzekają na obecne okoliczności, prace, rodzinę i finanse; ale w momencie, kiedy nagle mogłyby jednym machnięciem różdżki to zmienić: pojawia się problem: „czego ja tak właściwie chcę”. Dlatego warto poświęcić czas na takie przemyślenia.

2. Twoje najważniejsze 30 minut w tygodniu.

Nauczyłam się tej metody kilka lat temu podczas kursu z zarządzania, prowadzanego przez amerykańskiego biznesmena Keith’a Cunningham‚a. Metoda ta jest z resztą praktykowane przez wiele znanych osób. Każdy ma pewnie swój własny sposób, ale idea jest ta sama:

zarezerwuj sobie czas dla siebie: i mam tu na myśli bycie sama ze sobą:  w ciszy, bez komórki w ręku, biegających dzieci, włączonego telewizora w tle. Znajdź czas i miejsce, gdzie na pewno nikt Ci nie będzie przeszkadzał. Ba, nawet wrzuć te 30 min do swojego kalendarza jeśli trzeba. Dla mnie jest to niedziela rano, kiedy mój mąż zabiera naszą córkę na zajęcia sportowe i mam dom dla siebie. Zdarzało mi się wstawać o 5 rano, żeby być w ciszy, zanim reszta domowników się obudzi… co komu pasuje.

Kiedy już jest cisza: usiądź i… nic nie rób. Ja często zamykam oczy i zadaję sobie w myślach pytanie: co mi ostatnio sprawiło przyjemność, czego się nauczyłam, z czego jestem dumna, za co jestem wdzięczna, i co chcę robić dalej. Często robię po takiej sesji notatki dla zapamiętania co mi tam do głowy przyszło. Wiele świetnych pomysłów tak się urodziło.

Wiem, że dla wielu brzmi to absurdalnie i jak strata czasu, ale gorąco zachęcam: odłącz się na minimum pół godziny w tygodniu a mogę się z tobą założyć o równowartość głównej wygranej w lotto, że poczujesz się niesamowicie. Może nawet będzie to twój regularny rytuał.

3. Odpowiedz sobie na pytanie: DLACZEGO DANY CEL JEST DLA MNIE WAŻNY?

To bardzo istotny element planowania sukcesu, ponieważ na swojej drodze napotkasz wiele przeciwności i pewnie niejednokrotnie utratę motywacji. Im ważniejszy dla Ciebie osobiście cel, tym większe prawdopodobieństwo, że go osiągniesz.

Dla mnie jednym z ważnych życiowych celów jest osiągnięcie niezależności finansowej. Dążę do niego nie dlatego, że kieruje mną chęć posiadania kosztownych rzeczy, ale dlatego, że chcę zapewnić bezpieczeństwo swojej rodzinie: w razie jakiegoś wypadku, czy utraty pracy: chcę mieć zabezpieczenie. Muszę przyznać, że na mnie działa bardzo motywująco:)

I na koniec: kiedy uda Ci się odkryć to, co chcesz robić, to jak chcesz, żeby Twoje życie wyglądało: ZAPISZ TO SOBIE, wracaj do swoich notatek jak najczęściej i ZACZNIJ DZIAŁAĆ! Uważaj na to co piszesz! Będziesz zaskoczona, jak rzeczy, które sobie wymarzysz szybko się spełniają:)

Życzę wam miłych przemyśleń i do dzieła, sukces sam się nie odniesie:)

 

spring sale(1)