Bez porażki ani rusz

Czy Tobie też przytrafiło się spektakularnie polec? Znasz to uczucie, kiedy ciężka praca i wielkie nadzieje spełzają na niczym? Wszystko sobie poukładałaś w myślach, miało być tak pięknie, kolorowo i lekko. A tu klops. Siedzisz sama, zakopana po uszy w pracy, bo podjęłaś się wyzwania, które jest cięższe, niż myślałaś. Telefon milczy, a miał być rozgrzany do czerwoności od rozmów z klientami, którzy masowo mieli dzwonić po usłyszeniu o Twojej nowej firmie. Kolejna znajomość, która miała okazać się tą na zawsze, właśnie się spektakularnie zakończyła. Zaspałaś. Oblałaś egazmin.Zapomniałaś o spotkaniu. Ważna prezentacja delikatnie mówiąc: nie wyniosła Cię na wyżyny zachwytu i zamiast braw na stojąco, publiczność oddycha z ulgą, gdy pojawia się ostatni slajd z napisem KONIEC. Lista może być długa…

No cóż, zdarza się.

Mam dla ciebie newsa: chociaż nie wiem jak byś się starała, nie da się uniknąć porażek. Błędów nie popełnia ten, kto nic nie robi. Nie oszukujmy się, upadek nigdy nie będzie przyjemnym uczuciem. Czasem boli mniej, czasem bardziej, ale zawsze boli. Nic z tym nie zrobimy. To, co możemy zrobić, to wziąć w swoje ręce to, jak sobie z porażkami radzimy. Wierzę, że życie składa się w 10 % z tego, co się nam przydarza i w 90% z tego, jak na dane sytuacje reagujemy.

Poniżej wyliczyłam 7 moich sprawdzonych sposobów na porażki. Korzystam z nich w momentach podknięć i zwątpienia. Może brzmią  Tobie znajomo, a może niektóre  są zupełnie nowe i zainspirują Cię do działania, a nawet kiedyś pomogą.

Oto moja ulubiona siódemka:

1. Zawsze wyciągaj lekcje z poniesionych porażek.

Jak?

  • Zaakceptuj fakt, że porażki są częścią każdego sukcesu i to dzięki nim uczysz się i rozwijasz.
  • Usiądź i na zimno przeanalizuj: co poszło nie tak i co musisz poprawić, aby następnym razem było lepiej. Bardzo dobrze sprawdza się prowadzenie dziennika albo po prostu zapisanie na kartce papieru wniosków z takich przemyśleń.
  • Zadaj sobie pytanie: CO MUSZĘ ZROBIĆ LEPIEJ, CO POPRAWIĆ, ŻEBY NASTĘPNYM RAZEM SIĘ UDAŁO? Zapisz plan działania i wracaj do notatek regularnie, aby sprawdzić jak idzie i czego się nauczyłaś po drodze.

2. Nie rozpamiętuj i nie utożsamiaj się ze swoimi porażkami.

To, co miało miejsce w przeszłości, zostaw w przeszłości. Skup się na tym, co jest teraz i co masz poprawić lub zmienić. To, że się nie udało tym razem, nie znaczy, że następnym razem też się nie uda.

3. Nie przejmuj się tym, co myślą inni.

To mój ulubiony temat może dlatego, że bardzo trudno w dzisiejszych czasach nie przejmować opinią innych. A fakt jest taki, że nie mamy 100% wpływu na to, czy  ktoś nas tak naprawdę polubi, czy nie. Dlatego otaczaj się ludźmi, którzy Cię wspierają i zaakceptuj to, że spotkasz ludzi, którzy wspierać Cię nie będą lub wręcz zrobią wiele aby Ci się nie udało.

4. Przyjmuj krytykę z pokorą.

Nie jest mile otrzymać negatywny feedback, jednak pamiętaj, że może on być cenniejszy niż komplementy. To dzięki niemu możesz poprawić te rzeczy, na które nie zwracałaś wcześniej uwagi. Nikt nie jest idealny. Nie obrażaj się na osobę, która Cię skrytykowała, tylko doceń to, że ON lub ONA właśnie pomogli Ci w kolejnym kroku do sukcesu. A następnie wróć do punktu pierwszego tej listy. A jeśli czujesz, że krytyka nie jest konstruktywna, to przeskocz do punktu trzeciego i staraj się tym nie przejmować:)

5. Otaczaj się osobami, do których możesz się zwrócić: aby po prostu o swoich porażkach porozmawiać.

Budowanie takich relacji z ludźmi wymaga czasu i nie powinno ograniczyć się wyłącznie do sesji „od porażki do porażki”: buduj pozytywne relacje z ludźmi non stop. Ty też bądz pomocna w razie potrzeby. Spontanicznie zadzwoń do znajomych i zapytaj co słychać, umów się na kawę czy lunch. Generalnie: otaczaj się pozytywnymi ludźmi, dbaj o rozwój i utrzymanie tych relacji.

6. Inwestuj swój czas w budowanie pewności siebie.

Może to być dbanie o swój wygląd, może to być czas poświęcony na lekturę książki nt. pozytywnego myślenia. Może to być nauczenie się czegoś nowego. Na mnie bardzo dobrze działa sport:  nie tylko wpływa na to, jak wyglądam i jak się czuję, ale czas spędzony na siłowni lub bieganiu jest odskocznią i pomaga mi się zrelaksować. Każdy ma swój sposób: zastanów się co wpływa pozytywnie na twoją samoocenę i staraj się to robić jak najczęściej.

7. Wyznaczaj sobie konkretne cele.

Celom poświęcę sporo uwagi na tym blogu. Teraz krótko i na temat: zastanów co chcesz osiągnąć w najbliższym czasie, ale także w perspektywie najbliższych 5 – 10 lat. Zapisz to sobie i wracaj do tych notatek regularnie, nawet codziennie. Dzięki temu twoja uwaga i podświadomość skupi się na tym, co docelowe, a wszystkie „lekcje” po drodze potraktuje jak tymczasowe. Siła stawiania sobie konkretnych celów jest niesamowita i osobiście nie wyobrażam sobie mojego życia bez zapisywania ich  i realizowania konkretnych osiągnięć.

A na koniec jedno z moich ulubionych zdań na temat radzenia sobie z porażką:
PADŁAŚ?  POWSTAŃ! POPRAW KORONĘ I ZASUWAJ DALEJ:)

Miłego dnia dziewczyny! I pamiętajcie, sukces sam się nie odniesie:)

Ps. A wy jak sobie radzicie z porażkami?

PPs. Jeśli szukacie dobrych książek na temat pozytywnego podejścia do pokonywania trudności, polecam Wam trzy dobre lektury, które zmieniły moje życie (o czym napisze kiedy indziej:)

  1. „Potęga podświadomości” Joseph Murphy
  2. „Nowa psychologia sukcesu” Dr.Carol S. Dweck
  3. „The Subtle Art of Not Giving a Fuck” Mark Manson

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s